środa, 17 grudnia 2014

Tiulowa spódniczka

Zrobiłam już jedną tiulową spódniczkę TUTU. Piękna jest, ale bardzo niepraktyczna. Może ją w przyszłości jakoś przerobię a póki co uszyłam (tym razem uszyłam a nie zrobiłam) kolejną tiulową spódniczkę. Spódniczka ma kilka warstw i podszewkę. Jest fajna i starczy na długo. A jak ją uszyłam i za ile? No więc kupiłam w sh zniszczoną sukienkę w rozmiarze xs za całe 2 zł. Odprułam to co mi było niepotrzebne a z reszty uszyłam spódniczkę. 




Niby prosta sprawa, ale z braku maszyny była szyta ręcznie, więc zajęło mi to sporo czasu. Kolejna rzecz będzie już szyta ma maszynie, bo taki właśnie prezent urodzinowy sobie zrobiłam.

7 komentarzy:

  1. Ale fajna spódniczka :) Widać, że Madzia zadowolona, a to najważniejsze;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Madzia bardzo lubi chodzić w spódnicach :)

      Usuń
    2. W cale się nie dziwię, jak mama takie cudeńka szyje;)

      Usuń
  2. Spódniczka pierwsza klasa :). Podziwiam cierpliwość do uszycia jej ręcznie. Wiem jak to jest :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No trochę się z nią namęczyłam, na maszynie byłoby 100 razy szybciej ;)

      Usuń
  3. bardzo fajna :) a jeszcze podziwiam że szyta ręcznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No mogła być ręcznie albo wcale, więc wybór był oczywisty ;)

      Usuń