poniedziałek, 22 grudnia 2014

Jasełka

W zeszłym tygodniu w zerówce Piotrusia odbyły się Jasełka. Dzieci przygotowywały się od ponad miesiąca, uczyły się wierszyków, próby były codziennie. Pech chciał, że przed samymi Jasełkami prawie wszystkie dzieci się rozchorowały i występy stanęły pod znakiem zapytania. Jednak rodzice zdecydowali, że Jasełka się odbędą i na krótką chwilę sala zerówkowiczów zmieniła się w mały szpital.

Piotruś dostał rolę pasterza a mama miała za zadanie przygotować strój pasterza. Można kupić taki strój, jednak trochę szkoda było mi wydać na niego 60 zł. Kupiłam więc w sh płachtę brązowego sztruksu za całe 2 zł i uszyłam z niego kamizelkę i kapelusz. Są to moje pierwsze rzeczy uszyte na nowo zakupionej maszynie do szycia. Nie są może idealne, ale i tak jestem zadowolona, że udało mi się je uszyć.

Przymiarki w domu

Zbliżenie na kapelusz - wiem, że wiele mu brakuje, ale chyba do kapelusza jest trochę podobny ;)

Trzej pastuszkowie

Cała grupa

5 komentarzy:

  1. Pastuszek jak malowany!!! :) a kapelusz pastuszka samodzielnie uszyty - bezcenny i prezentuje się idealnie! :))
    Wesołych Świąt!

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny strój!
    Wesołych Świąt :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam jasełka, a Twoj pasterz prezentował się cudnie :) Wesołych Świąt :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale masz przystojnego pasterza!

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetnie wyglądał, a jaki przystojniak ;)

    OdpowiedzUsuń