Monster patch

Kupiłam dziecku spodnie. Lubię jak dzieci ładnie wyglądają, ale z reguły nie kupuję im firmowych ubrań po kosmicznych cenach, z tych tańszych również można skompletować fajne stroje. Kupić spodnie Piotrusiowi nie jest łatwo, bo on bardzo szczupły jest. Byłam chyba we wszystkich sklepach ze spodniami dla dzieci i wszystkie dżinsy były na gumkę i mega szerokie a takie dla mnie nie mają racji bytu. W końcu wybrałam się do pewnego znanego sklepu, który sprzedaje firmowe ubranka dla dzieci i kupiłam mu ładnie leżące i mega drogie spodnie. Cóż, pomyślałam, że może czasem warto wydać więcej. Oj jak bardzo się myliłam. Piotruś spodnie na tyłku miał może kilkanaście razy i zrobiła się dziura na kolanie... Myślałam, że wyjdę z siebie... Jak emocje opadły, zaczęłam się zastanawiać, co z tym można zrobić. Zaszyć, żeby nie było widać raczej się nie da. Obciąć, żeby były krótkie - no można, ale trochę szkoda. Można naszyć łatę, tylko nie wygląda to ładnie a poza tym, kiedyś jak naszyłam łatę na spodniach dresowych, to kolejna dziura zrobiła się powyżej łaty. Na szczęście w internecie można znaleźć prawie wszystko, więc poszukałam i znalazłam monster patch. Nie wyszło mi to dokładnie tak jak chciałam, ale jak na pierwszy raz to jestem zadowolona z efektu. Zęby są, oczy są a czy wygląda to na potworka to oceńcie sami. Niestety nie dorobiłam się jeszcze maszyny i musiałam szyć ręcznie. Zajęło mi to dwa wieczory. Mam nadzieję, że wytrzyma ta łatka do momentu aż spodnie zrobią się za krótkie.





Komentarze

  1. To się naszyłaś, ale jest fajnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) Najważniejsze, że spodnie jeszcze jakiś czas posłużą. Może nie będą już wyjściowe, ale do piaskownicy, na rower, czy rolki w sam raz ;)

      Usuń
  2. Ręcznie to szyłaś? Jestem pod wrażeniem! No i super ta łatka wygląda! Może następnym razem synkom nie będę wyrzucała spodni tylko tez im coś takiego stworzę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ręcznie niestety. Na maszynie to by było raz dwa ;)

      Usuń
  3. haha świetnie sobie poradziłaś:) Łata na spodniach jest prze śmieszna:) No ale kochana Twój synuś rośnie i musisz uważać bo się nie będzie mógł odpędzić od dziewczyn. Z tymi jego pięknymi oczami!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczy ma po mnie :D Właśnie o to chodziło żeby było śmiesznie i niestandardowo :)

      Usuń
  4. Świetny pomysł recyklingowy! Mimo braku maszyny wyszło Ci doskonale :)))

    OdpowiedzUsuń
  5. Teraz dziury w spodniach są na czasie, niektórzy nawet specjalnie je robią więc nie ma się co przejmować :P A tak poważnie to doskonale wybrnęłaś z sytuacji :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No może i na czasie, ale mnie to jakoś nie przekonuje ;)

      Usuń
  6. Ale rewelacja! Super wygląda, no i najważniejsze - spodnie dalej cieszą :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Monsterek jest cudny i owszem, bardzo do siebie podobny :)
    A co do kupowania ubranek na chudzielców... ufff... też bym mogła książkę napisać :) Dziewczynkę zawsze można wbić w legginsy, może nie spadną, ale z Chłopakiem zawsze mam kłopot :)
    No i jakość ubranek z sieciówek-firmówek też nie raz woła o pomstę do nieba niestety.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz