niedziela, 18 maja 2014

Szkoda, że nie ma ochraniaczy na pupę




Prezent na dzień dziecka w tym roku dzieci dostały trochę wcześniej. Rolki kupiliśmy chyba najtańsze jakie są na rynku, plastik fantastik, made in china, ale są fajne, bo malusie kółeczka chyba w ogóle bez łożysk, kręcą się powoli i dziecko nie odjedzie mi na nich w siną dal - w sam raz do nauki. Rolki są 3 śladowe, ale można je później przerobić na jednoślady. Piotrusiowi przymierzyłam w sklepie "prawdziwe" rolki, ale zanim na nich stanął już słyszałam "ja się boję, ja chcę takie z dwoma kółkami z tyłu". No cóż, nie będę dziecka stresować ;) Pierwsza jazda zaliczona, upadków było kilka, na szczęście niegroźnych, ochraniacze spełniają swoje zadanie, bo nawet płaczu nie było, tylko szybko na nogi i dalej przed siebie.

4 komentarze:

  1. Najważniejsze że chcą i mimo upadków się nie zrazili :)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Takie do nauki są bardzo dobre :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Super! Niech im się dobrze jeździ:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Myślę, że idealne do nauki i oswojenia się z jazdą :))

    OdpowiedzUsuń