Bałtycki Festiwal Nauki

Bałtycki Festiwal Nauki to impreza organizowana przez wyższe uczelnie województwa pomorskiego. Można nauczyć się tam wielu ciekawych rzeczy i przeprowadzić różne eksperymenty. Festiwal jest skierowany do osób w różnym wieku i właściwie każdy znajdzie tam coś dla siebie. W Gdyni w ostatni dzień festiwalu na Placu Kościuszki rozstawione są namioty, których są przeróżne stoiska. Co roku bierzemy udział w tej imprezie, można zauważyć, że niektóre pozycje się powtarzają, ale zawsze też można dowiedzieć się czegoś nowego. Z uwagi na to, że zawsze idziemy tam z dziećmi, to zatrzymujemy się przy stoiskach, które mogą zainteresować dzieci.

Madzia tworzy prąd

Łowienie rybek

Bawimy się w pogodynkę

Teraz wiadomo, czemu pogodynki nie ubierają się na zielono

Oj zielony naprawdę nie jest wskazany :)

I znów łowienie - tym razem śmieci z Bałtyku


Gra z wiedzy o świecie - mama musiała trochę pomagać

Fajnie było, jednak w wcześniejszych latach było to lepiej zorganizowane. Tym razem chyba przyszliśmy o złej godzinie, bo podchodziło się do stoiska a niektórzy organizatorzy udawali, że nas nie widzą, chyba już zmęczeni byli. W niektórych konkursach czy grach można było wygrać drobne upominki (kartki pocztowe, przypinki, cukierki itp). Po rozwiązaniu rebusu Madzia wybrała sobie ołówek a organizator powiedział że ołówka nie może dać, bo już mają ich mało, ale po moim wymownym spojrzeniu powiedział, że w ramach wyjątku może dać.

W poprzednich latach było fajne stoisko zorganizowane przez rezerwat "Mewia Łacha" z Wyspy Sobieszewskiej, przy którym można było układać ogromne puzzle i dowiedzieć się ciekawostek o ptaszkach. Było też fajne stoisko, gdzie można było pooglądać okrzemki przez mikroskop. Dla dorosłych było np stoisko, gdzie można było się nauczyć wykrywać guzy piersi. Zarówno rok temu, jak i dwa lata temu można było wejść na statek, który akurat stał w porcie. Impreza godna polecenia. My z braku czasu i jakiejś dziwnej niechęci czy zmęczenia organizatorów nie obejrzeliśmy wszystkiego a pewnie jeszcze dużo ciekawych rzeczy tam było.

Komentarze

  1. Myślę, że takie imprezy są super. Julka odwiedzała z Dziadkiem Park Technologiczny w Gdyni i Hevelianum w Gdańku. Od tego roku ruszy druga tura odwiedzin - z Marcinem ;) Dzieci widzą, że ta matematyka, fizyka, historia nie są takie złe :))
    Pozdrawiam Pogodynki :))

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam takie imprezy, co prawda w Polsce się jeszcze z nimi nie spotkałam (może źle szukałam), jednak gdy byliśmy w Czechach mieliśmy okazję "pobawić" się w iQparku i iQlandii, gdzie samodzielnie wykonywaliśmy doświadczenia chemiczne lub zwyczajnie przyglądaliśmy się wyładowaniom atmosferycznym czy tornadu. Ludzi od groma. A u nas? Nic takiego nie robią.
    Madzia pięknie prezentuje się jako pogodynka :) Mama oczywiście też :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam takie imprezy, szkoda że tak daleko.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale fajnie:) I tak udało się pokożystać trochę z atrakcji. Może za rok będzie lepiej :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Super impreza można się czegoś nauczyć, podpatrzeć i pobawić :))

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz