Sowia czapka po raz n-ty

Koleżanka moich dzieci zażyczyła sobie sowią czapkę, więc chcąc nie chcąc trzeba było wyszydełkować :)

Moja nadworna modelka prezentuje wypociny mamy.


Czapka musiała być troszkę większa niż robię standardowo, gdyż musi zmieścić bujną czuprynę nowej właścicielki (liczę na to, że kiedyś zostanie moją synową)


Komentarze

  1. Może i po raz n-ty, ale i tak jest boska :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetna czapa , ja mam nadzieję że już nie będę musiała takiej robić :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Super czapusia! Też mi się marzy sowia czapa, ale muszę kogoś nią obdarować, bo jakoś do chłopaków mi nie pasuje :) Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój Piotruś ma sowią czapkę, oczywiście w kolorach chłopięcych i dla paru maluszków płci męskiej też takie robiłam :)

      Usuń
  4. Extra czapucha! A synowa in spe wygląda w niej świetnie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zarówno czapka jak i Synowa cudowna :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Super czapusia :)
    Pozytywne pozdrowienia z www.decustyle.blogspot.com :*

    OdpowiedzUsuń
  7. Prześliczna czapeczka, również urocza modelka :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Lubię sowie czapki :))) Śliczne modelki i czapka urocza :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Też bym taką chciała :) Urocza.
    O.

    OdpowiedzUsuń
  10. Czapeczki śliczne, modele też ;) Pozdrawiam - M.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz