piątek, 21 marca 2014

Truskaweczki

Pierwszy dzień wiosny - czas rozpocząć przygodę z roślinkami :) Ręki do kwiatów raczej nie mam, ale postanowiłam wyhodować na swoim balkonie truskawki pnące. 2 sadzonki sprezentowała mi Kasia. Mieszka ona dość daleko, więc roślinki przybyły do mnie drogą pocztową :) Nic jednak nie przebije mojej teściowej, która wysłała mi  pocztą jajka kurze i o dziwo żadne się nie zbiło :) Truskawki zasadziłam wg instrukcji, potrzymałam kilka dni w domu i wystawiłam na balkon. Mam nadzieję, że przetrwają i latem będziemy mieć małą wyżerkę :)


W planach mam jeszcze pomidorki...

6 komentarzy:

  1. To będziesz miała się czym objadać :) , ja niestety raczej powinnam unikać truskawek ale jakoś mi to nie wychodzi :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Oby się zaaklimatyzowały, pięknie rosły, a potem miały mnóstwo owoców;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Sadzonki dane szczerze, wiec nie powinno być z nimi problemu :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. to teściowa pewnie dobrze zapakowała heheh :-) poczta czasem zaskakuje ;-)
    u nas truskaweczki też posadzone w gruncie:-) czekam jeszcze na kilka sadzonek i będziemy wyczekiwać owoców ;-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Odpowiedzi
    1. Jedna przetrwała, druga nie. Ta jedna odżyła jak postawiłam na parapecie tam gdzie jest dużo słońca. Owoców jeszcze nie ma, ale liście są już duże.

      Usuń