Truskaweczki

Pierwszy dzień wiosny - czas rozpocząć przygodę z roślinkami :) Ręki do kwiatów raczej nie mam, ale postanowiłam wyhodować na swoim balkonie truskawki pnące. 2 sadzonki sprezentowała mi Kasia. Mieszka ona dość daleko, więc roślinki przybyły do mnie drogą pocztową :) Nic jednak nie przebije mojej teściowej, która wysłała mi  pocztą jajka kurze i o dziwo żadne się nie zbiło :) Truskawki zasadziłam wg instrukcji, potrzymałam kilka dni w domu i wystawiłam na balkon. Mam nadzieję, że przetrwają i latem będziemy mieć małą wyżerkę :)


W planach mam jeszcze pomidorki...

Komentarze

  1. To będziesz miała się czym objadać :) , ja niestety raczej powinnam unikać truskawek ale jakoś mi to nie wychodzi :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Oby się zaaklimatyzowały, pięknie rosły, a potem miały mnóstwo owoców;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Sadzonki dane szczerze, wiec nie powinno być z nimi problemu :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. to teściowa pewnie dobrze zapakowała heheh :-) poczta czasem zaskakuje ;-)
    u nas truskaweczki też posadzone w gruncie:-) czekam jeszcze na kilka sadzonek i będziemy wyczekiwać owoców ;-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Odpowiedzi
    1. Jedna przetrwała, druga nie. Ta jedna odżyła jak postawiłam na parapecie tam gdzie jest dużo słońca. Owoców jeszcze nie ma, ale liście są już duże.

      Usuń

Prześlij komentarz