Urodzinki w sali zabaw

Moje starsze dziecko skończyło 5 lat. Co roku robimy pamiątkową fotkę. Fajnie jest powspominać, jak mały rośnie i zmienia się z roku na rok.


Ostatnio zdarzało nam się gościć na urodzinach w sali zabaw Bajkowo. Pewnego dnia Piotruś powiedział, że też chciałby mieć urodziny w Bajkowie. Po przeanalizowaniu wszelkich wad i zalet, wyraziłam na to zgodę.

Zalety:
- mega frajda dla dzieci
- nie trzeba nic przygotowywać w domu (ewentualnie ciasto dla rodziców, które można ze sobą zabrać, ale można też kupić gotowe)
- nie trzeba nic sprzątać po imprezie
- nie znajduje się potem popsutych zabawek

Wady:
- cena (choć ostatecznie nie wyszła jakaś kosmiczna kwota)
- zarazki, które czają się w salach zabaw

Dzieci były zadowolone. Była to piracka impreza. Pani piratka cały czas zajmowała się dziećmi, biegała z nimi, wymyślała zadania, konkursy i inne zabawy. Niestety dwóch kolegów Piotrusia się rozchorowało i nie mogło przyjść, więc miał prawie same koleżanki na imprezie, ale i tak było bardzo fajnie.

Zapoznanie

Piotruś i Milenka szaleją w kulkach

Jedną z atrakcji jest malowanie buziek. Ani Piotruś, ani Madzia nie wyrazili na to zgody, za to Mateusz był bardziej odważny

Trzeba się wyszaleć

Koronacja na króla piratów

Tort

Zabawa trwa



Kto powiedział, że tylko dzieci mogą się bawić

Chwila odpoczynku, dzieci malują obrazki dla Piotrusia

"Madziuuuuuuuu, gdzieeeeeeee jeeeeeeesteś?"

Skarb piratów został odnaleziony

A Wy organizujecie urodziny dzieciom w salach zabaw? Co myślicie o takiej formie zabawy?

Komentarze

  1. ale super urodznki dużo zdrowka dla synusia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Zdrówko jak najbardziej się przyda :)

      Usuń
  2. Świetny pomysł z tymi zdjęciami. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem :) Później będzie miał pamiątkę :)

      Usuń
  3. Kochana, impreza niesamowita. Widzę, że zarówno Piotruś jak i Jego goście (zresztą Mama też) świetnie się bawili. A o to przecież chodzi w urodziny.
    My byliśmy do tej pory za mali na takie imprezowanie w urodziny jednak w tym roku jestem coraz bardziej skłonna skorzystać z oferty sali zabaw i właśnie tam zaprosić gości moich dzieci. Mam ten plus, że urodziny obchodzą razem, więc jeden duży wydatek mnie czeka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zabawa była świetna :) Faktycznie będziesz miała jeden wydatek, u mnie Madzia nie popuści, też będzie chciała w sali zabaw, ale to dopiero w październiku.

      Usuń
  4. Zabawa widać że była bardzo udana :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ale fajnie :) Wiesz, ja się zastanawiałam nad urodzinkami dzieci w takiej sali zabaw w zeszłym roku. Bo mieliśmy takie 2 pod nosem. Teraz, po przeprowadzce nie uśmiecha mi sie do takiej sali ok 10 km jechać z gośćmi. Więc odpada, ale na pewno dzieci były by zadowolone;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak będzie odpowiednia pogoda to urodzinki Patryka możesz zrobić w ogrodzie :)

      Usuń
  6. Ale super dzieciaczki! Impreza musiała być udana :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. W takim razie wszystkiego najlepszego dla Jubilata! :) Świetne fotki.
    Co do sali zabaw, korzystamy,zgadzam się co do wypunktowanych plusów i minusów. Co roku po podliczeniu zysków i strat wychodzi, że wyszło niestety drożej niż mogłoby wyjść w domu, ale ten spokój ... bezcenne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, ja jestem bardzo zadowolona z tej decyzji. Na szczęście urodziny są raz w roku :)

      Usuń
  8. Bardzo podoba mi się ten pomysł - fotki z cyferkami - super to wyszło :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiem nieskromnie, że mi też się podoba :)

      Usuń
  9. Zdecydowanie odradzam robienie urodzin dzieciakom w domu. Różnica w kosztach nie pokryje nigdy czasu zaoszczędzonego na przygotowywaniu imprezki (to jeszcze by uszło) i potem sprzątaniu i usuwaniu szkód po małych szkodnikach ;)

    Myśmy już przeżyli siedem urodzin naszego starszego dziecka, z czego dwa albo trzy razy na chacie. Nigdy więcej...

    Zapraszam do lektury tutaj i tutaj

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Straty... no właśnie... Po urodzinach zawitał do nas kolega Piotrusia, który w dzień urodziny był chory i wynikiem tej wizyty są 2 połamane zabawki (nie mówiąc już o tym że nie zdążył wyzdrowieć, za to zdążył zarazić moje dziecko)

      Usuń

Prześlij komentarz