Sielsko anielsko

Nasze mieszkanie zostało oblężone przez anioły, niemal w każdym kącie się jakiś czai.

Najpierw zamieszkała u nas trójka wypasionych z rączkami i aureolami. Największy jest usztywniony krochmalem, mniejsze na szczęście nie wymagały usztywnienia. Średni jest robiony białym kordonkiem i cieniutką srebrną nitką i jest dość sztywny a najmniejszy jest na tyle mały, że trzyma się sam na własnych nogach ... znaczy sukni ;)


Później dołączyła gromada maluchów, które są zawieszkami na choinkę. Jeden zostaje u nas, reszta będzie prezentem dla rodzinki (wersja dla dzieci jest taka, że mama pomaga robić prezenty Mikołajowi, bo ma tak dużo pracy, że sam nie da rady)


Komentarze

  1. Piękne na pewno na choince będą się super prezentowały

    OdpowiedzUsuń
  2. Wesołych Spokojnych świąt

    OdpowiedzUsuń
  3. Dzięki :) Kolejne aniołki się tworzą, bo postanowiłam, że oprócz rodzinki uszczęśliwię nimi również znajomych ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. i aniołki jakie śliczne!!!!

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz