sobota, 7 grudnia 2013

Przywołujemy zimę

Dla mnie zima mogłaby nie istnieć. Nie lubię zimna, nie lubię śniegu, nie lubię grubych ubrań, nie lubię przemoczonych butów, nie lubię jak się autobusy spóźniają, nie lubię odśnieżać samochodu, nie lubię jak jest problem z dojazdem do domu (mieszkamy na górce), nie lubię nieodśnieżonych chodników, nie lubię nieodśnieżonych ulic, nie lubię też odśnieżonych ulic, bo u nas soli nie żałują i z tego powodu bardzo cierpi podwozie naszego czterokołowego staruszka. Dzieci zimę lubią, lubią sanki, lepienie bałwana, rzucanie się śnieżkami, nawet zwykle bieganie po śniegu jest fajniejsze niż jak tego śniegu nie ma. 

W ramach zorganizowania czasu dzieciom, wymyśliłam że możemy zrobić śnieżynki i przyczepić je na szybę w ich pokoju. Kwadratowe kartki składamy na 8 części, zaokrąglamy brzegi, żeby wyszło mniej więcej koło i dowolnie wycinamy wzorki. Po rozłożeniu powstają piękne śnieżynki, każda jest inna, niepowtarzalna, ciężko byłoby zrobić dwie takie same.

 Przy okazji tej zabawy widać jak wielka różnica jest między dziećmi. O ile Piotruś nie ma żadnych problemów w posługiwaniu się nożyczkami (a wycinanie 8 kartek na raz wcale nie jest łatwe dla małych rączek), to Madzia potrzebuje pomocy chociażby w przytrzymaniu kartki.


Śnieżynki przyklejamy do okna taśmą dwustronną i czekamy na prawdziwy śnieg (tzn dzieci czekają). Na szybie prezentują się całkiem znośnie, zza firanki też je trochę widać. Niania dzieci powiedziała że jak do nas szła to je widziała od zewnętrznej strony okna - muszę to sprawdzić, bo mieszkamy dość wysoko.


No i na śnieg nie trzeba było długo czekać, spadł następnego dnia.


11 komentarzy:

  1. Świetna zabawa dla dzieci i dla rodziców :) Okno wygląda uroczo a dzieciaczki zadowolone :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, wszyscy się dobrze bawiliśmy a dzieciom zabawa się spodobała i w kolejnych dniach wycinały kolejne śnieżynki :)

      Usuń
  2. Nie ma to jak kreatywna zabawa:) Teraz nie dość, ze macie śnieg na dworze, to w domku również;) I ten Wam nie stopnieje!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I na szczęście nie jest zimny ;)

      Usuń
  3. Mam podobnie z zima nie cierpię jej - ale jako dziecko mróz i przemoczone ciuchy niebyły mi straszne :)).
    Zabawa super :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzieci trochę inaczej postrzegają świat :)

      Usuń
  4. Zapraszam Ciebie do zabawy wirusowej, która nazywa się Blogoteka, w temacie Małego Człowieka. Zasady tej zabawy są tutaj u mnie w poście http://zycnieumieracania.blogspot.com/2013/12/blogoteka-w-temacie-maego-czowieka.html . Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wirusów nie chcemy, bo chcemy być zdrowi na święta :P

      Usuń
  5. Ja również nie przepadam za zimą. Chyba, że nasypie dużo śniegu i chwyci mróz:) robi się wtedy jak w baśni...magicznie:) śnieżynki wyglądają pięknie w oknie:) a dla dzieci to frajda móc zrobić coś samodzielnie co na dodatek zostanie wyeksponowane tak, aby inni mogli podziwiać:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, zima jest piękna... czasem... i to jedyna jej zaleta :)

      Usuń