Ścieg angielski

Z drutami nie jestem za pan brat. Wiem co to oczka prawe i lewe i tyle. A i jeszcze oczka brzegowe. Coś tam kiedyś próbowałam robić z lepszym lub gorszym skutkiem, jednak wiele robótek nie zostało nigdy ukończonych. 



Ścieg angielski (niedawno się dowiedziałam że ma taką nazwę) fascynuje mnie od dawna. Niby zwykły ściągacz a jednak wygląda o wiele ładniej i się nie rozłazi. Nie wiedząc jaka jest nazwa tego ściegu, ciężko jest znaleźć jakiekolwiek wskazówki jak to się dzierga. Kiedy udaje mi się znaleźć opis nawet z obrazkiem pokazującym jak się to robi, szczena opada mi do samej podłogi. Nic z tego nie rozumiem ... narzut narzutem narzut pogania ... oczka prawe, oczka lewe (to akurat rozumiem) ... przerobić na prawo lub na lewo (to już gorsza sprawa) ... nitka ma iść od przodu do tyłu lub odwrotnie (wtf?) ... Makabra ... Ja jestem cierpliwa, ale bez przesady ...

No i co? Mam się poddać? Szukam dalej i znajduję genialny opis, nawet obrazek nie jest potrzebny. Robimy zwykły pojedynczy ściągacz, z tym że oczka lewe przerabiamy normalnie a oczka prawe przerabiamy o piętro niżej czyli wbijamy drut nie pod drugim drutem, tylko pod nitką, która jest pod tym drutem i tym prostym sposobem poganiające się wzajemnie narzuty tworzą się samoistnie. Problem robi się tylko wtedy jak się zgubi jakieś oczka, bo ciężko je z powrotem nałożyć na drut, narzuty się gdzieś teleportują.

Pora w końcu zrobić coś dla siebie. Najpierw powstaje czapka, ale że wyglądam w niej raczej średnio (zresztą jak w każdej czapce) to zostanie wkrótce spruta. Powstaje również komin, nie jest doskonały, ma różne niedociągnięcia, ale jest mój, jest pierwszy i zimą napewno będę go nosić.

Komin jest mój i nikomu go nie oddam, Madzia występuje tylko w roli modelki.


Komentarze

  1. też bym nie oddała :)), super połączenie kolorków

    OdpowiedzUsuń
  2. Czytam i czytam... o tych oczkach... i z przykrością dochodzę od lat do tego samego wniosku - nie ogarnę :) Podziwiam każdego, kto potrafi cokolwiek wydziergać :)
    Naprawdę obejrzałaś u mnie wszystko??? Gratuluję cierpliwości :) I dziękuję :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Super opis w końcu zaskoczyłam bo z tymi narzutami to miałam tak samo, czyli nie ogarniałam. Dzieki wielkie.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz