wtorek, 27 sierpnia 2013

Siodełka, kaski i inne wynalazki

Pierwszą rzeczą, jaką wymieniłam w rowerze było siodełko, gdyż to wmontowane fabrycznie uwierało w pewną część ciała. Nowe siodełko było bardzo wygodne, jednak po kilku przejażdżkach zaczęła mnie boleć kość ogonowa. Potem byłam w szpitalu i na urlopie, więc przez jakiś czas nie jeździłam na rowerze, a kiedy na nowo zaczęłam jeździć, kość znów się odezwała. Pojechałam do sklepu, w którym kupiłam siodełko i mówię że nie da się na nim jeździć. Sklepikarze byli bardzo zdziwieni, bo to przecież ich najlepsze siodełko, ludzie je bardzo chwalą itp. Okazało się jednak, że są różne siodełka do różnych rowerów i to co mi w sklepie doradzili i sprzedali było do jazdy, kiedy rowerzysta jest nachylony pod kątem 30 stopni a na moim rowerze nachylenie wynosi 60 stopni, więc to nie z moim tyłkiem jest coś nie tak, tylko wcisnęli mi produkt nieodpowiedni do mojego roweru. Na szczęście zgodzili się go wymienić. Obmacałam wszystkie siodełka jakie mieli w poszukiwaniu optymalnego, po dopłaceniu sporej kwoty mam nowe siodełko i mam nadzieję, że to już będzie to docelowe.

Dzieci od swoich pierwszych dni na rowerach jeżdżą w kaskach, więc pomyślałam, że ja też muszę mieć kask, bo prędzej czy później zapytają się czemu jeżdżę bez kasku. Poza tym nie raz już słyszałam o wypadkach rowerowych, gdzie kask naprawdę może uratować życie. Kupiłam sobie kask, jednak nie zdawałam sobie sprawy, że jest w nim tak gorąco. Teraz trochę się pomęczę, ale na jesień będzie dobry, zamiast czapki - w sam raz ;) Kask był z instrukcją obsługi, która mnie nieźle rozbawiła. Oto kilka cytatów:
"Ciesz się jazdą na rowerze, ale rób to bezpiecznie.
"Obserwuj uważnie kierowców skręcających przed Tobą. Często później zeznają że nie widzieli ani roweru, ani rowerzysty."
"Noś jaskrawe stroje. Będziesz lepiej widoczny." 
"Udawaj, że jesteś niewidzialny. Nie zakładaj, że kierowcy samochodów Ciebie widzą." 
"Uważaj na zaparkowane samochody. Drzwi zwykle otwierają się bez ostrzeżenia." 
"Nie pozostawiaj swojego kasku w samochodzie w lato, ponieważ temperatury potrafią dość w takich okolicznościach przyrody nawet do 70 stopni pana Celcjusza." 

Niedługo zacznie się coraz szybciej ściemniać, więc nabyłam lampkę do roweru, gdyż jak będę wracać z pracy to może się przydać. Lampka jest super fajna, może oświetlać drogę szerokim światłem oraz świecić wąskim strumieniem, jaśniej, ciemniej i pulsacyjnie. Tylna lampka nie ma opcji jaśniej i ciemniej ale też może świecić ciągłym lub pulsacyjnym światłem. Ostatnio byłam na wieczornej przejażdżce i jak z naprzeciwka jechały inne rowery to te z lampkami są dużo bardziej widoczne a ciemno jeszcze nie było.

Kolejnym elementem wyposażenia roweru jest torba na kierownicę. Początkowo chciałam kupić koszyk, ale po pierwsze rower trekingowy z koszykiem wygląda trochę dziwnie a po drugie te kosze są bardzo duże, za duże jak na moje potrzeby, więc po przejrzeniu oferty dostępnych toreb, mapników i sakiewek, wybrałam normalną damską torebkę, bardziej sportową niż elegancką, z możliwością przyczepienia do kierownicy. Kupowałam przez internet, spodziewałam się że będzie trochę większa, ale portfel, komórka i śniadanie do pracy się zmieści.

Dzieci zaopatrzyłam w ochraniacze na łokcie i kolana. Piotruś jeździ jak wariat i ciągle się wywala, zawsze ma rozwalone kolano a czasami też łokieć, krzyku jest tyle że chyba pół Gdyni go słyszy, więc wolę żeby jeździł w ochraniaczach.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz