Jezioro Otomińskie

Znaleźliśmy fajne jeziorko, tuż przy Gdańsku, w miejscowości Otomin. Przy jeziorze jest całkiem przyjemna plaża, częściowo wśród drzew, więc jak ktoś nie lubi słońca to ma gdzie się schować. Dzieci poszalały w wodzie, która jest dość płytka, choć do najczyściejszych nie należy. Madzia zaliczyła zwiedzanie dna jeziora, spadła z dmuchanej zabawki. Mimo że 2 osoby stały w odległości pół metra, to żadna nie zdążyła jej złapać. Bardzo się wystraszyła i zakrztusiła. Tata mówi, że po wodą miała otwarte oczy i buzię. Piotruś doskonalił swoje umiejętności pływackie. Trochę przeszkodziły nam łabędzie nauczone przez turystów, że zawsze dostaną coś do jedzenia. Gdy ptactwo odpłynęło, dzieci mogły kontynuować zabawę.


Niestety był to nasz ostatni w tym roku wypad nad jezioro, gdyż Piotruś nam się rozchorował, nie wiadomo czy to po jeziorze, czy niania to zaraziła, czy też z innego powodu, jednak jeziora muszą zaczekać do przyszłego roku.

Komentarze