Czapeczek ciąg dalszy

Ostatnio każdą wolną chwilę poświęcałam na szydełkowanie czapeczek. Jedna osoba zamówiła większą ilość, więc miałam co robić. Teraz mam chwilę odpoczynku od szydełka i korzystam razem z dziećmi z ładnej pogody a potem będę realizować kolejne zamówienia, bo chętni na czapeczki (głównie Myszki Minnie) ustawiają się w kolejce.

W ostatnim czasie powstały czapeczki dla Karolinki (sowa i myszka Minnie) oraz dla Tomaszka (sowa i miusiu). Zostało mi trochę beżowej włóczki więc do misiowej czapeczki dorobiłam jeszcze szaliczek. 




Myszek Minnie u nas nie brakuje. Jedna jest Madzi, jedna w/w Karolinki a dwie kolejne trafią do Darii i Martynki.


Karolinka i Tomaszek w swoich czapusiach (zdjęcia umieszczone za zgodą mamy dzieci)










Komentarze

  1. wlazłam, bo Yvonta dała cynk. zgadzam się, cuda nad cudami! :)
    to pisałam ja, majunia z pewnego forum ;)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz