niedziela, 2 czerwca 2013

Dzień Dziecka

1 czerwca Piotruś ledwo otworzył oczy: Mamoooooooo, a dzisiaj jest dzień dziecka.
Mama: I co w związku z tym?
Piotruś: Noooooooo, MUSIMY dostać prezenty.

No to dostali :) Od nas klocki a od babci i dziadka hulajnogę i lalkę Roszpunkę. Madzia zakochana jest w Roszpunce, zarówno lalce, jak i bajce :)

Dziś byliśmy na festynie z okazji Dnia Dziecka, dzieci się wyszalały obowiązkowo na placu zabaw


trochę poudawały że są strażakami




i policjantami




ale oczywiście najważniejsze były dmuchańce, nie zrażało ich nawet stanie w gigantycznych kolejkach do każdego dmuchańca, ani ogromna ilość dzieci, które się wzajemnie taranowały. Nie obyło się bez małych upadków i wypadków - Madzia zderzyła się czołowo z jakimś chłopcem i nabiła sobie mega guza w miejscu gdzie hinduski malują sobie kropki.





Odbijanie balona razem z babcią też było fajną zabawą, do momentu kiedy oboje w tym samym czasie chcieli odbić i zderzyli się głowami a Madzia nabiła sobie kolejnego guza do kolekcji.


Trochę trzeba było też odpocząć i posiedzieć w cieniu, kiedy tata stał w kolejce do kolejnego dmuchańca a czas ten został umilony kolorowaniem.


Dzieci były zadowolone, choć w drodze do samochodu oboje płakali bo chcieli dalej się bawić, w samochodzie zasnęli ze zmęczenia i jeszcze w domu spali przez dłuższą chwilę. Po zregenerowaniu sił, zjedzeniu obiadku i lodów zajęli się swoimi prezentami :)

1 komentarz:

  1. Telefon postaram się dzisiaj na maila przesłać jakbyś mi go podała.
    A dzień dziecka widzę pelan przygód :)

    Zapraszam również do oddania głosu w ankiecie na temat niespodzianki do CANDY:
    http://rondoart.blogspot.com/2013/06/candy-obietnica.html

    OdpowiedzUsuń