Czarne moce

Spacerowaliśmy wczoraj po bulwarze nadmorskim. Dzieci na chwilę usiadły na ławce, coś tam do siebie gadały, obok nich przechodziła zakonnica, nawet się uśmiechnęła jak usłyszała ich konwersację. Piotruś, gdy ją zauważył, wstał z ławki, zrobił wielkie oczy, wciągnął powietrze i z wielkim zdziwieniem powiedział: czaaaroooowniiiiiicaaaaaaaaaa.

Komentarze

  1. Opowieść zrobiła furorę w kręgu lokalnych znajomych. Swój człowiek! Tak trzymać!

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz