sobota, 18 maja 2013

Haft krzyżykowy

Uwielbiam rękodzieło w prawie każdej postaci, chociaż teraz, z racji innych zadań i obowiązków, chyba więcej podziwiam niż tworzę. Zainteresowanie rękodziełem zaczęło się od haftu krzyżykowego. Jak byłam w podstawówce haftować nauczyła mnie mama lub babcia i chyba na zajęciach zpt też haftowaliśmy jakieś proste wzory. Potem była duża przerwa aż do momentu (chyba z 10 lat temu) kiedy znalazłam forum internetowe dotyczące haftu xxx. Forum niestety już nie istnieje, ale poznałam tam fajnych ludzi, nauczyłam się sporo rzeczy np jak wyszywać żeby lewa strona też wyglądała ładnie a cała praca sie nie marszczyła, zaangażowałam się w projekt szycia kołderek dla chorych dzieci i kilkoro dzieci otrzymało kołderki z kwadracikami wyszytymi m. in. przeze mnie. Wyhaftowałam kilka obrazów wiekszych i mniejszych, jeden zajął mi kilka lat i jeszcze nie jest wyprany i oprawiony (muszę się za to zabrać w najbliższym czasie). Najbardziej jestem dumna z indianki, która zajęła mi 3 miesiące (akurat wtedy szukałam pracy), dzień w dzień po kilkanaście godzin dzienne :) Miałam schemat ale bardzo niewyraźny i bez oznaczenia kolorów, więc kolory dobierałam sama.


4 komentarze:

  1. "Uwielbiam rękodzieło w prawie każdej postaci..." i ja mam nie mieć skojarzeń??

    A Indianka - wypas.

    OdpowiedzUsuń
  2. Rewelacja! Dla mnie krzyżyki to czarna magia, a Ty z niewyraźnego schematu?!
    Dziękuję za udział w moim candy :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Indianka prześliczna. Jeśli masz jeszcze gdzieś w szufladzie schemat... Ja szukam tego wzoru już ze dwa lata... Jeśli mogłabyś się podzielić - napisz, proszę mail na adres Vi_san@gazeta.pl. Między Vi a san nie myślnik a podkreślenie! Będę czekała na kontakt. :)

    OdpowiedzUsuń