Tajemnicza choroba

Podobno tak jest, że człowiek swoim myśleniem sam przywołuje do siebie choroby. U mnie zawsze się to sprawdzało. Jak sobie pomyślałam, że dawno już nie byłam chora i pewnie tej zimy jeszcze przynajmniej raz się rozchoruję, to zwykle na drugi dzień bolało mnie gardło. Od dłuższego czasu żyłam w pewnym niepokoju, co by było gdyby coś mi się stało, gdybym jakoś poważnie zachorowała, gdybym miała jakiś wypadek, kto by się wtedy zajął dziećmi, ale ostatecznie stwierdziłam, że póki co nic mi nie jest, więc bez sensu się martwić na zapas. No i wtedy się zaczęło. Najpierw przez kilka dni był ból uda. Zrobiłam prześwietlenie, czynnik RF, morfologię, OB - wszystko ok. Potem doszły zawroty głowy - tomograf komputerowy nic nie wykazał. Cały czas źle się czułam, miałam albo zawroty głowy, albo bóle nóg - te objawy nigdy nie występowały jednocześnie. Do tego rano miałam uczucie ciężkich nóg, przechodziło mi to dopiero jak kilka minut pochodziłam. Czułam jakieś dziwne dzwonienie czy trzeszczenie w karku. No to robiłam dalsze badania: cukier, tarczyca, parametry zakrzepowe - wszystkie wyszły w normie. Zaliczyłam wizytę u neurologa, u chirurga. Ciągle chodziłam po lekarzach różnych specjalności i każdy mówił mi że w jego dziedzinie jest wszystko ok. Poszłam do kolejnego specjalisty - reumatologa. Pani  doktor od razu powiedziała ze takie objawy daje borelioza. Zrobiłam badania (których NFZ nie finansuje a do tanich nie należą), jednak wyszły ujemne. Mimo tego dostałam skierowanie do poradni chorób zakaźnych, bo właśnie tam leczy się boreliozę. Do każdego specjalisty trzeba czekać i to dość długo, mam skierowanie na rezonans, ale termin jest dopiero na czerwiec a czekam już od grudnia. Rezonans mam zrobić żeby wykluczyć SM, jednak neurolog powiedział że jest na 99% pewny, że nic nie wykaże. W grudniu doszły mi nowe objawy a mianowicie drętwienie dłoni lub koniuszków palców, drętwienie nosa, ust i języka. Neurolog podejrzewał tężyczkę, jednak badania w tym kierunku też wyszły dobrze. Zrobiłam kolejne badanie na boreliozę (metodą PCR) i również wynik jest ujemny. W poradni chorób zakaźnych nic konkretnego się nie dowiedziałam, tyle tylko ze nie mam wirusów wątroby i że ujemny wynik badań na boreliozę nie wyklucza tej choroby, ale nie można podjąć leczenia jeśli nie ma potwierdzenia w badaniach. Neurolog zasugerował żeby zrobić badanie na przeciwciała przeciwjądrowe ANA - wynik oczywiście w normie. I tak choruję sobie od pół roku i nikt nie wie co mi jest a bóle nóg stają się coraz to bardziej uciążliwe. Ostatnio okazało się że serce bije mi za szybko, zresztą czasem w nocy jak się budzę, idę poprzykrywać dzieci, wracam, kładę się i wtedy serce zaczyna mi walić a po około 2 minutach się uspokaja. Miałam niewielkie zaburzenia widzenia, więc wczoraj odwiedziłam okulistę, który badał mnie przez półtorej godziny i wybadał tylko tyle że mam kręte żyły w oczach, co może świadczyć o cukrzycy (tylko inne badania z krwi są w normie, więc wątpię żeby to była cukrzyca). Dziś byłam na usg tarczycy, wyszły jakieś niewielkie guzki, które podobno nie mają większego znaczenia, trzeba je jedynie obserwować, no i wielkość mojej tarczycy jest poniżej normy ale nie mam pojęcia co to znaczy. Wyniki tarczycy mam dobre, ale mam zrobić jeszcze jedno badanie i iść do endokrynologa  (oczywiście prywatnie bo na nfz to na ten rok już nie ma miejsc). Jeśli dalej nic się nie da wykryć to niestety czeka mnie szpital. Moja pani doktor powiedziała że żaden normalny szpital mnie nie przyjmie skoro wszystkie wyniki mam w normie, więc wypisze mi skierowanie do Instytutu Medycyny Tropikalnej, jednak liczę na to że nie będzie takiej potrzeby. Najbardziej w tym wszystkim denerwuje mnie to że ludzie w tym niektórzy lekarze próbują wmówić mi że to od stresu, że może to nerwica a może tak naprawdę nic mnie nie boli tylko mi się wydaje. 

Komentarze

  1. Ostatnio dużo się słyszy o mutacjach bakterii odpornych na antybiotyki. Podobno za 20 lat śmierć od zwykłego przeziębienia nie będzie niczym niezwykłym. A więc moja rada - nie żryj za dużo antybiotyków...

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz