Pierwsza sukienka szydełkowa

Przeprosiłam się z szydełkiem. Moim marzeniem jest zrobienie sukni balowej dla laleczki Steffi, jednak to jest dużo pracy, więc zaczęłam od czegoś mniejszego i powstała sukienka dla laleczki Evi (córki Steffi). Kolory są przypadkowe, bo akurat tylko takie miałam. Sukienkę robiłam bez schematu, na oko, więc robiłam, prułam, robiłam, prułam, robiłam, prułam, prułam, prułam ... Ciągle wychodziła mi za szeroka. Teraz jestem z niej nawet zadowolona, choć zawsze mogłaby być bardziej dopracowana np z tyłu. Madzi bardzo się podoba i od razu powiedziała że mam zrobić do kompletu buciki, czapkę i szalik.



Komentarze

  1. Ula cudna ta sukienka wyszła Ci;) Teraz żałuję, że nie mam córki, bo ubranka zamawiałabym u Ciebie;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Piotruś zamówił sobie czapkę dla misia, więc brak córeczki w niczym nie przeszkadza :P

      Usuń

Prześlij komentarz