Gadulnik Piotrusia

Piotruś długo nie mówił, ale jak zaczął to sypie śmiesznymi tekstami jak z rękawa.

Piotruś widzi 2 klocki: niebieski przezroczysty i niebieski nie przezroczysty.
Tata: Jaki jest ten klocek?
Piotruś: Przezroczysty.
Tata: A ten
Piotruś: Przezrobrudny

Piotruś: Ja ci nie zabrałem tylko wziąłem

Tata: Piotrusiu, nie siadaj na rurze.
Piotruś: A co to jest rur?

Mama: Piotrusiu, zejdź z krzesła.
Piotruś: Naprawdę?
Mama: Naprawdę.
Piotruś: Dlaczego naprawdę?

Piotruś: Niebieski jaaaaaaaak niebo, niebieski jaaaaaaaaak morze, niebieski jaaaaaaaaak ... o, moje majtki są niebieskie.

Piotruś: Tato, a co kotek ma w środku?

Mama: Jak się nazywasz?
Piotruś: Piotruś Łącki.
Mama: Gdzie mieszkasz?
Piotruś: W Afryce.
Mama: W Afryce to mieszkają ludzie, którzy mają czarne rączki, czarne nóżki, czarne buzie i czarne brzuszki.
Piotruś: A siusiaki też mają czarne?

Piotruś: Ała, uderzyłem się w Madzię.

Piotruś: Tęcza ma dwie nogi i taki zakręt.

Piotruś się skaleczył.
Madzia: Piotrusiu, boli?
Piotruś: Trochę boli.
Madzia: Bardzo boli?
Piotruś: Nie, nie bardzo, tak w sam raz.

Piotruś: Ja chciałbym mieć w domu konia.
Mama: Ale konie są za duże i mieszkają na wsi.
Piotruś: A gdzie jest nawsia?

Tata: Pamiętasz jak nazywa się ten owoc?
Piotruś: Tak, pomelo.
Tata: A wiesz gdzie rośnie pomelo?
Piotruś: Nie wiem.
Tata: W Chinach.
Piotruś: A Ty tam poszedłeś?

Piotruś: Tato, co to jest?
Tata: Czosnek.
Piotruś: A jak smakuje czosnek?
Tata: Czosnek jest ostry
Piotruś: Ostry?
Tata: No tak, ostry, ale nie tak ostry jak nóż, tylko ostry jak cebula.
Przyszła Madzia: Piotrusiu, co to jest?
Piotruś: To jest czosnek, on jest ostry, ale nie krojący tylko szczypiący.

Komentarze

Prześlij komentarz